News

Nie ma miejsc w pociągach do Polski z Ukrainy

pociąg lwów przemyśl wojna ukraina

Na dworcu kolejowym we Lwowie ludzie czekają na pociąg, którym bezpłatnie mogą pojechać do Polski – poinformowały w niedzielę rano ukraińskie media.

Pociągi są przepełnione, brakuje miejsc.

Według portalu Suspilne, niektóre osoby nie mogły wsiąść nawet do trzech kolejnych pociągów z powodu ich przepełnienia. Na peronie zostawiane są rzeczy, które nie udało się umieścić w wagonach.

Do pociągów są wpuszczane wyłącznie kobiety i dzieci.

W związku z rosyjską inwazją z Ukrainy nie mogą wyjeżdżać mężczyźni zdolni do noszenia broni.

Aktualizacja 13:20

Przed każdym przejściem granicznym kolejki sięgają kilkudziesięciu kilometrów; jest po kilkadziesiąt tysięcy osób, które chcą wyjechać z Ukrainy – wskazał w niedzielę szef KPRM Michał Dworczyk.

Jak poinformował na niedzielnej konferencji Dworczyk, jednym z największym problemów społecznych po stronie ukraińskiej są „gigantyczne kolejki na granicy – olbrzymia masa osób, które chcę z Ukrainy przedostać się do Polski”.

„Przed każdym przejściem granicznym, prawie, kolejki sięgają kilkudziesięciu kilometrów, przed każdym przejściem granicznym jest po kilkadziesiąt tysięcy osób, które chcą wyjechać z Ukrainy, żeby uchronić się przed wojną” – stwierdził szef KPRM. Dodał, że są to „w absolutnej większości kobiety i dzieci”.

Według Dworczyka trudna sytuacja jest spowodowana przede wszystkim procedurami na granicy ukraińskiej, „które powodują, że ruch nie może postępować w sposób płynny”. „To jest kwestia tego, że Ukraina jest w stanie wojny, broni się przed napaścią, brutalną agresją rosyjską” – zaznaczył.

Szef KPRM przekazał, że w sobotę wieczorem spotkał się z gubernatorem Obwodu Lwowskiego Maksem Kozickim. „Gubernator zadeklarował, że władze ukraińskie podejmą kroki, by uprościć procedury po stronie ukraińskiej, po stronie straży granicznej Ukrainy tak, żeby przepływ osób mógł być bardziej płynny” – wskazał.

Dworczyk zapowiedział, że Polska również podejmie kolejne działania na granicy, „które mają jeszcze podwyższyć standard opieki i atencji udzielanej uciekinierom”. (PAP)

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

To Top