News

Propozycje PO dla polskich rodzin w związku z inflacją

po program inflacja projekt ustawy polska rodzina
fot. archiwum

20-proc. podwyżka dla pracowników sfery budżetowej, obligacje antydrożyźniane, zmniejszenie rat kredytów – to propozycje PO mające wesprzeć polskie rodziny w związku z inflacją sięgającą 11 proc.

Odpowiednie projekty ustaw mają w ciągu kilkunastu dni trafić do Sejmu.

„Jesteśmy gotowi z trzema ustawami, które w tym tygodniu i najbliższych kilkunastu dniach znajdą się w Sejmie. Liczymy na to, że marszałek (Sejmu Elżbieta) Witek nie wsadzi ich do +zamrażarki+, że te problemy będą poddane debacie publicznej, nie mówiąc już o tym, że oczywiście w Sejmie będziemy szukać wsparcia i większości dla tych rozwiązań. Uważamy, że są Polakom niezbędnie potrzebne, żeby ten trudny czas przetrwać” – powiedział we wtorek w Katowicach szef śląskiej PO, poseł KO Wojciech Saługa.

Poseł KO Wojciech Król przypomniał, że w minioną środę przewodniczący PO Donald Tusk przedstawił pakiet pomocy dla polskich rodzin. „Mamy bowiem niebywale krytyczną sytuację, Polki i Polacy mierzą się z szalejącą inflacją, drożyzną, bo ceny w sklepach zmieniają się właściwie każdego dnia. Przedsiębiorcy zmuszani są do cięcia kosztów, często niestety także do redukcji zatrudnienia” – podkreślił.

Wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji Finansów Publicznych posłanka KO Izabela Leszczyna przekonując o potrzebie 20-procentowych podwyżek dla pracowników sfery budżetowej podkreśliła, że ich wynagrodzenia od 2 lat rosną mniej, niż rośnie inflacja. „Wszyscy wiemy, że jakość państwa – edukacji, ochrony zdrowia, instytucji kultury – tego wszystkiego, co tworzy państwo, jest dla nas wszystkich bardzo ważne, dlatego uważamy, że ludzie pracy, którzy na co dzień tworzą państwo polskie, nie mogą zarabiać coraz mniej, muszą coraz więcej – stąd nasza ustawa: 20 proc. podwyżki dla całej sfery budżetowej” – powiedziała.

Przyznała, że taka decyzja może nakręcić inflację, odpowiedzią na to mają być obligacje emitowane przez Narodowy Bank Polski. „To instrumenty polityki monetarnej, czego nie robi prezes (NBP Adam) Glapiński. W ten sposób – emitując 2-letnie obligacje oprocentowane wskaźnikiem wzrostu cen – uratujemy oszczędności Polaków. Nie mówimy o milionerach, ale o emerytach, o tych, którzy odkładają na czarną godzinę – zbierają na wymarzone mieszkanie i o rodzicach, którzy zbierają na studia dzieci. Chcemy te oszczędności ochronić; każdy Polak i każda Polka będzie mogła nabyć takie obligacje za kwotę do 50 tys. zł – to mogą być też mniejsze nominały. Tak ratujemy oszczędności Polaków i jednocześnie ściągamy z rynku co najmniej kilkadziesiąt mld zł, to jest działanie antyinflacyjne” – wyjaśniała posłanka Leszczyna.

Trzecia propozycja dotyczy zmniejszenie rat kredytów poprzez zamrożenie raty kredytu hipotecznego dla polskich rodzin na poziomie z grudnia 2021. Maksymalna wysokość raty nie będzie wyższa niż ta z grudnia 2021. Koszty operacji poniesie Fundusz Wsparcia Kredytobiorców.

„Kredytobiorcy słuchali prezesa Glapińskiego, który od 2 lat opowiadał bzdury – że kredyty będą bardzo długo tanie, że do końca jego kadencji szansa na podniesienie stóp procentowych jest zerowa, że nie grozi nam inflacja, ba – że grozi nam deflacja, czyli spadek cen – w te wszystkie kłamstwa Glapińskiego uwierzyło wiele polskich rodzin i oni dziś są w sytuacji, że ich rata ich kredytu wzrosła nawet o 1 tys. zł – tym ludziom trzeba pomóc; oni nie byli nieodpowiedzialni, po prostu zaufali państwu polskiemu i jego najwyższym urzędnikom” – oświadczyła Izabela Leszczyna. Jej zdaniem ciężar takiego wsparcia kredytobiorców muszą ponieść banki, które zarabiają na kredytach. „To ważne także dla banków, które mają największy kłopot wtedy, kiedy ludzie przestają spłacać raty” – zaznaczyła.

Koszt proponowanych rozwiązań oszacowała na 30 mld zł, które jednak – jej zdaniem – wpłyną do budżetu z podatków dzięki inflacji.

(PAP)

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

To Top