News

„Władza ma krew na rękach” – informacja od hakerów dla rosyjskich telewidzów w Dniu Zwycięstwa

hakerzy rosja dzień zwycięstwa
fot. archiwum

Hakerzy włamali się do zapowiedzi programu telewizyjnego wiodących rosyjskich stacji i poinformowali widzów, że „władza ma krew na rękach” – przekazała w poniedziałek agencja Interfax-Ukraina.

Telewidzowie na terytorium Federacji Rosyjskiej poinformowali o zhakowaniu zapowiedzi audycji telewizyjnych w sieciach kablowych Rostelekom, MTS oraz NTW-Plus – przekazał Interfax, powołując się na informacje portalu Telegram.

W poniedziałek rano zaczęły się pojawiać informacje o zhakowaniu programu telewizyjnego w kilku sieciach kablowych. Zamiast nazwy zapowiadanej audycji i jej opisu można było przeczytać tekst: „Macie na swoich rękach krew tysięcy Ukraińców i setek ich dzieci. Telewizja i władza kłamią. Stop wojnie!”.

Hakerzy zaatakowali również program telewizyjny w portalu Yandex.

Według informacji internautów zmieniono program telewizyjny kanałów Pierwyj (Pierwszy) oraz Rossija-1. (PAP)

Aktualizacja 11:00

Tegoroczne przemówienie podczas obchodzonej w Rosji Defilady Zwycięstwa w rocznicę zwycięstwa nad nazistowskimi Niemcami Putin poświęcił wojnie na Ukrainie. Prezydent Rosji powtórzył główne tezy rosyjskiej propagandy o tym, że Rosja rzekomo „nie miała wyjścia”, a rozpoczynając wojnę, „broniła siebie”.

Na Placu Czerwonym w poniedziałek Putin twierdził, że „dzisiaj walczycie o naszych ludzi w Donbasie, o bezpieczeństwo Rosji”.

Choć w przemówieniu Putina nie brakowało analogii historycznych, sięgających nie tylko II wojny światowej, to było one poświęcone przede wszystkim toczącej się dzisiaj wojnie na Ukrainie, rozpoczętej przez Rosję.

Putin powtórzył główne tezy rosyjskiej propagandy. Mówił o tym, że rzekomi „neonaziści” wspierani przez Zachód planowali zbrojne odbicie (okupowanego od 2014 r.) Donbasu, a Rosja „nie miała wyjścia” i „podjęła jedyną słuszną decyzję”.

W ten sposób Moskwa od wielu tygodni niezgodnie z faktami uzasadnia swoją inwazję na sąsiedni kraj, w wyniku której już zginęły dziesiątki tysięcy cywilów, a miliony ludzi stały się uchodźcami.

Na to, że tegoroczne wystąpienie prezydenta Rosji było poświęcone głównie wojnie na Ukrainie, które tamtejsze władze nazywają „specjalną operacją wojskową”, zwróciła uwagę niezależna od Kremla telewizja Nastojaszczeje Wriemia.

Putin sześć razy wspomniał Donbas, trzy razy – NATO, mówił również o „banderowcach”. „Rok temu nie wymienił żadnego z tych terminów” – zaznaczyło Nastojaszczeje Wriemia.

Swoje wystąpienie Putin zakończył pochwałą rosyjskich sił zbrojnych i okrzykiem „Za Rosję! Za zwycięstwo!”.

Putin nie ogłosił 9 maja rozpoczęcia „oficjalnej wojny” ani masowej mobilizacji – o takiej możliwości mówiły wcześniej wywiady na Zachodzie i w Ukrainie.

W Polsce i w Europie 77. rocznicę zakończenia II wojny światowej obchodzimy 8 maja. Jednak w sowieckiej, a następnie rosyjskiej tradycji zakończenie wojny jest świętowane dzień później – 9 maja.

Według wielu ekspertów, a także ukraińskich władz, Kreml zamierzał 9 maja świętować również sukcesy odniesione w wojnie na Ukrainie.

Analitycy zwracają uwagę, że Moskwa manipuluje faktami historycznymi, przeprowadzając nieuprawnione i fałszywe paralele pomiędzy walką z niemieckimi nazistami w czasie II wojny światowej (przypisując przy tym główne zasługi w ich pokonaniu ZSRR) a obecną agresją na Ukrainę.

(PAP)

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

To Top