News

Chatka Puchatka i Ludwik Pińczuk w filmie „Śniła mi się Połonina”. Premiera w Rzeszowie

śniła mi się połonina chatka puchatka zbigniew pińczuk
Kadr z filmu "Śniła mi się Połonina"

Historię legendarnego, już nieistniejącego schroniska w Bieszczadach – Chatka Puchatka, oraz jej budowniczego Ludwika Pińczuka przedstawia film dokumentalny „Śniła mi się Połonina”.

Jego przedpremierowa projekcja odbędzie we wtorkowy wieczór w Rzeszowie.

Projekcja dokumentu w reżyserii Roberta Żurakowskiego, zaplanowana na wtorek na godz. 18 w Wojewódzkim Domu Kultury w Rzeszowie, będzie połączona ze spotkaniem z twórcami filmu. Organizatorami wydarzenia są: Wojewódzki Dom Kultury w Rzeszowie, Podkarpacka Komisja Filmowa oraz producent filmu Mazurkiewicz Produkcja Filmowa.

Zdaniem Jagody Mazepy z Podkarpackiej Komisji Filmowej obraz „Śniła mi się Połonina” jest próbą rekonstrukcji odchodzącej w zapomnienie bieszczadzkiej epoki nieskomercjalizowanych jeszcze dzikich połonin, „świata turystów z gitarą, których przy ognisku łączy nie tylko miłość do górskiej przyrody, ale i potrzeba bliskości, wspólnoty”.

„Miejscem spotkań bieszczadzkich wędrowców przez dziesięciolecia było schronisko Chatka Puchatka. Historia tego miejsca to przede wszystkim historia gospodarzy schroniska na Połoninie Wetlińskiej, w tym Ludwika Pińczuka, który je zbudował i przez prawie pół wieku prowadził” – przypomniała Mazepa.

Jak wskazała, film jest opowieścią o potrzebie budowania domu, swojego miejsca na ziemi, a także próbą sportretowania osoby i miejsca, w którym przez dziesięciolecia budowała się wspólnota ludzi i cenione były uniwersalne wartości, takie jak: ciężka praca, upór, ale też ciepło i umiejętność dbania o siebie nawzajem. „To próba uchwycenia klimatu i magii, która bliska jest każdemu, kto choć raz był w tym miejscu. To świat dzikich Bieszczadów, skłaniający do refleksji i zastanowienia się nad ludzkim losem – trudnym, twardym, ale pełnym smaku życiem” – oceniła Mazepa.

Dodała, że Chatka Puchatka w tej formie, w jakiej pokochali ją wędrowcy, odeszła do przeszłości. Schronisko kilka lat temu przejął Bieszczadzki Park Narodowy. Chatka została zburzona, a obecnie trwa budowa nowego, komercyjnego obiektu.

W filmie zbudowanym z rozmów i obserwacji działań bohaterów: samego Ludwika Pińczuka oraz osób, które pojawiały się w jego życiu, zostały obszernie pokazane bieszczadzkie plenery, Połoniny, szlaki, a przede wszystkim Chatka Puchatka, zarówno przed rozbiórką, jak i w jej trakcie i po zakończeniu.

„Do doliny, po 50 latach, zszedł też Lutek – jej budowniczy i gospodarz, bieszczadzki kowboj, ratownik, dla wielu wzór. Przez dziesięciolecia tworzył legendę Bieszczadów, by na koniec samemu stać się jej symbolem” – zauważyła Mazepa.

W dokumencie pokazano m.in. nagrania z archiwów Telewizji Polskiej (Polska Kronika Filmowa) oraz bogate archiwalia z prywatnych zbiorów bohaterów: zdjęcia, pamiętniki i kroniki, w tym prowadzone przez Urszulę Pińczuk dzienniki i księgi pamiątkowe z lat 1966-1968 oraz 1975-1986, w których oprócz osobistych pamiętnikowych wpisów znalazły się też biało-czarne fotografie wzbogacone odręcznymi komentarzami opisującymi okoliczności.

„Dzienniki są równocześnie reporterskim zapisem życia na Połoninie, jak i emocjonalnym pamiętnikiem młodej kobiety – dziewczyny znajdującej się w romantycznym związku z Lutkiem. To zapiski kobiety zakochanej, ale i bacznej obserwatorki” – zaznaczyła Mazepa.

Autorem muzyki do filmu jest podkarpacki twórca Dominik Muszyński, lider zespołu Wa Da Da, obracający się w gatunkach etno, inspirowanych słowiańską tradycją. W filmie pojawiają się też utwory kultowej grupy KSU.

Chatka Puchatka to jedna z najbardziej znanych i rozpoznawalnych, obok Baru Siekierezada, bieszczadzkich atrakcji. Jest wymieniana w wielu przewodnikach górskich.

Swoją nazwę schronisko wzięło od wypowiedzi słynnego polskiego żeglarza Leonida Teligi, który miał powiedzieć, że czuje się „na swojej łajbie zagubionej na bezmiarze oceanu, jak ta samotna Chatka Puchatka na Połoninie Wetlińskiej”.

Szacuje się, że szlak prowadzący do Chatki Puchatki pokonywało rocznie ponad 100 tys. osób. Schronisko zostało oddane do użytku w latach 60. ubiegłego wieku; do 2015 pełniło funkcję całorocznego schroniska.

Reżyserem filmu jest Robert Żurakowski, który ma już w swoim dorobku produkcję trzech filmów dokumentalnych o tematyce górskiej: „Jerzy Hajdukiewicz. Człowiek gór” (2015), „Tadeusz Gąsienica Giewont. Bez ale” (2016), „Piotr Malinowski. 33 zgłoś się…” (2017).

Film „Śniła mi się Połonina” zrealizowano przy wsparciu finansowym Województwa Podkarpackiego i Gminy Miasta Rzeszów w ramach Podkarpackiego Regionalnego Funduszu Filmowego.

Na projekcję obowiązują zaproszenia. (PAP)

Zwiastun filmu „Śniła mi się Połonina”

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

To Top