News

W Rzeszowie realizowany będzie program „Mała retencja”

mała retencja deszczówka dofinansowanie dotacja rzeszów

W Rzeszowie w ramach programu „Mała retencja” będzie można uzyskać dofinansowanie na zakup systemów do gromadzenia wód opadowych, np. na budowę ogrodów deszczowych.

Mieszkańcy Rzeszowa będą mogli maksymalnie otrzymać 1 tys. zł dotacji.

Program „Mała retencja” na razie zostanie wprowadzony w Rzeszowie pilotażowo i będzie obowiązywał w przyszłym roku. Na jego realizację zgodzili się już miejscy radni na ostatniej sesji rady miasta.

Jak poinformował prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek, zainteresowanie mieszkańców programem będzie monitorowane na bieżąco.

„Będziemy zbierać także opinie na temat wysokości dotacji. Wszystko po to, aby móc w przyszłości wprowadzać korekty do programu. Należy pamiętać, że „Mała retencja” jest finansowana z budżetu miasta i ma być uzupełnieniem programów związanych z retencją, które będą realizowane z pieniędzy zewnętrznych – z budżetu państwa i środków unijnych” – podkreślił.

Maksymalnie będzie można uzyskać dofinansowanie 80 proc. kosztów inwestycji, ale nie więcej niż 1 tys. zł.

W ramach programu rzeszowianie będą mogli uzyskać dofinansowanie do wykonania na swoim terenie – w sąsiedztwie domu jednorodzinnego, zabudowy bliźniaczej lub szeregowej, systemów służących do gromadzenia i wykorzystania wód deszczowych. Chodzi m.in. o budowę ogrodów deszczowych lub montaż naziemnych i podziemnych zbiorników na deszczówkę.

Pieniądze będzie można wykorzystać np. na zakup i montaż zbiorników naziemnych i podziemnych na wodę opadową czy utworzenie oczka wodnego o pojemności min. 500 litrów.

Fijołek zaznaczył, że program „Mała retencja” to część większego przedsięwzięcia, które samorząd chce realizować w niedalekiej przyszłości. „W powstającym obecnie nowym Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego to przedsięwzięcie jest określone mianem „Miasto gąbka”. Będzie to projekt, który ma przygotować miasto do zmian klimatycznych” – zapowiedział prezydent Rzeszowa.

(PAP)

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

To Top