News

Bieszczadzkie żubry pojechały do Bułgarii. Zasilą tam pierwsze dzikie stado

żubry bieszczady bułgaria transport lutowiska
Fot. N. Natanek

Trzy żubrzyce z dzikiego stada żyjącego w dolinie Sanu na terenie Nadleśnictwa Lutowiska w Bieszczadach pojechały do Bułgarii. Zasilą tam pierwsze dzikie stado tych zwierząt w Rodopach.

O tym temacie pisaliśmy również tutaj –> Bieszczadzkie żubry mają w Bułgarii genetycznie zróżnicować stado

Zwierzęta wyruszyły w podróż w środę specjalnie do tego przystosowanym samochodem.

Jak poinformowała prof. Wanda Olech z Instytutu Nauk o Zwierzętach SGGW i jednocześnie prezes Stowarzyszenia Miłośników Żubrów, zwierzęta zostały najpierw uśpione i przebadane. „Żubrzyce zabezpieczono również od telazjozy środkiem antypasożytniczym. Wysłać możemy tylko zdrowe zwierzęta” – podkreśliła.

Nowym miejscem bytowania podkarpackich żubrów będzie hodowla wolnościowa NANOVITSA, gdzie żyją już osobniki przywiezione z Niemiec w 2013 roku. To jedno z miejsc promowanych przez fundację Rewilding Europe do wolnościowej hodowli żubrów. Krowy z Polski są dość daleko spokrewnione z nimi, zatem cenne z genetycznego punktu widzenia.

Jak tłumaczy zastępca nadleśniczego w Lutowiskach Rafał Osiecki, operację załadunku zwierząt utrudniły ostatnie opady śniegu, które uniemożliwiły dojazd TIR-em do odłowni. „Dlatego musieliśmy skrzynie z żubrami przewozić ciągnikiem w dolinę” – podkreślił.

Koszt transportu współfinansują Lasy Państwowe, ze środków Funduszu Leśnego w ramach projektu kompleksowej ochrony żubra w LP.

Działania na rzecz ochrony żubra w Polsce i Europie koordynuje zespół naukowców z SGGW pod kierunkiem prof. Wandy Olech. Opiekę w terenie nad dziko żyjącymi stadami żubrów sprawują leśnicy.

Dzięki tym działaniom żubrów w Polsce wciąż przybywa, w samych Bieszczadach na wolności żyje ich obecnie prawie 730 osobników. W ostatnich latach do różnych europejskich hodowli wyjechało z Polski prawie 100 tych zwierząt.

(PAP)

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

To Top