Do góry
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×
Carpatia Biznes > Felietony

Felietony

Goła baba wszystko sprzeda

Goła baba wszystko sprzeda

Seks sprzedaje - to zasada, znana wszystkim handlowcom i marketingowcom. W związku z tym powstaje wiele reklam, które różnią się między sobą poziomem - od prostego krawężnikowo - rynsztokowego stylu po istne majstersztyki kreatywności wykorzystujące nagość stosując subtelne techniki sugestii, dużą dozę zaskoczenia, humoru i angażując sporą część wyobraźni.

W Polsce, tych ostatnich jest stosunkowo niewiele, za to kwitnie rozwój krawężnikowo-rynsztokowych. Ich twórcy chyba sądzą, że wystarczy pokazać kawałek -przepraszam za wyrażenie- dupy, czy cyca, żeby odnieść sukces. To na nich panie bezwstydnie pokazują swoje wdzięki, mają przy tym rozanielone miny, wydęte usta, a ich ciała ułożone są w "zachęcających" pozach. Do negliżu dołączają kiepskiej jakości zdjęcie produktu, marne slogany (najczęściej też zawierające podtekst seksualny) i reklama gotowa! Część tego typu "produkcji" jest po prostu śmieszna i żałosna. Naprawdę, dziwię się, że ktoś takie rzeczy wymyśla, robi, upublicznia i podpisuje się pod tym (przecież jest nazwa i kontakt do firmy).

"Dlaczego takie reklamy powstają?" - zapytałam kolegi po fachu. Wspólnie doszliśmy do wniosku, że twórców tych reklam nie tłumaczy fakt, że tutaj targetem są w głównej mierze mężczyźni.

- Pierwsza odpowiedź, jaka się nasunęła, to pójście na łatwiznę. - Po co się starać, skoro ładna laska przyciągnie uwagę. A to, czy klient zainteresuje się towarem, czy go w ogóle zauważy, wydaje się być sprawą drugorzędną.

- Druga odpowiedź - twórca reklamy nie docenia potencjału, jaki ma sprzedawany produkt, nie potrafi znaleźć w produkcie odpowiedniej cechy, która mogłaby przyciągnąć klienta, zainteresować i zachęcić do kupna.

- Trzecia odpowiedź - oszczędności. "Coś wymyślimy, jakoś to będzie" - myśli właściciel firmy, po czym zrzuca odpowiedzialność kreacji reklamy swojemu kierowcy. Bogu ducha winny kierowca, pod presją czasu, proponuje pierwszą rzecz, jaka mu przychodzi do głowy: "Seks. Zróbmy coś związanego z seksem".

- Czwarta odpowiedź - lenistwo.

- Piąta odpowiedź - brak pomysłu, desperacja. Bo firma już otwarta, a klienta nie ma.

Pamiętam pewną reklamę telewizyjną z przełomu lat 80. i 90. Uśmiechnięta, pani siedziała wewnątrz koparko-ładowarki firmy Bumar Waryński i miała zachęcać mężczyzn do zakupu sprzętów i maszyn. Gdy wyszła z urządzenia, była toples. I wiecie co? W wielu przypadkach poziom reklam realizowanych dzisiaj w Polsce niewiele się zmienił. To taki prosty, nieskomplikowany schemat, za którym podążają zwłaszcza małe firmy, które chcą szokować, zwracać uwagę. Nie zmienia to jednak mojej opinii - to poziom sprzed co najmniej 20 lat, tylko nośniki się zmieniły, bo teraz roznegliżowane panie można zauważyć na billboardach zewnętrznych, czy banerach internetowych.

Chciałam Wam pokazać kilka przykładów reklam, które osobiście uważam za bardzo kiepskie, i poddać je Waszej ocenie. Jednak jakość zdjęć, jakie znalazłam w sieci - o ironio!- jest tak samo kiepska, jak poziom samych reklam.

Spróbuję Wam kilka obrazów delikatnie opisać, a resztę znajdziecie na moim profilu na FB w zakładce ZDJĘCIA.
Podkreślam, że to mój własny, osobisty, subiektywny wybór.

-  Kobieta ubrana w strój kąpielowy i buty na wysokich obcasach leży, a nad nią slogan: "Kurczak z rożna poleca się", po bokach można zobaczyć hasła: "Na ptakach znam się najlepiej" "chrupnij mnie" i "na gorąco i chrupiąco" (branża: gastronomia)
- Pani pokazana od pasa w górę, ubrana w górę od stroju kąpielowego. Obok hasło: "Dajemy za darmo ci puszki" (branża: elektryczna)
- Twarz pani, kuszący wzrok. Do ust kobieta przykłada loda. Hasło na samej górze plakatu: "Zrobimy ci dobrze i tanio!" (branża: poligrafia)
- Zwykła reklama tekstowa na samochodzie: "Profesjonalne wiercenie. Dochodzimy najgłębiej. Wytrysk gwarantowany" (branża: budownictwo)
- trzy (najprawdopodobniej) nagie kobiety, wypięte w stronę oglądającego, a zamiast ich pup widzimy monitory komputerowe. Nad paniami "Nasze siedemnastki sprzedają się tanio" (branża: komputerowa)
- pani w stroju kąpielowym leży na kafelkach, obok niej chodzą kury, a jedna stoi na nodze kobiety. Obok napis: "Ubojnia drobiu" (branża: drobiarska)

Anna Ryznar-Musz

doradca ds. marketingu



Nasi partnerzy:

Promuj swoją firmę!

Zarejestruj się!

Jesteś kreatywny?

Zarejestruj się!